Jak zapewne się domyślacie SSO jest jedną z moich ulubionych gier komputerowych. Uwielbiam całą jej tematykę, zadania i inne mniej ważne rzeczy. Jest natomiast jedna rzecz, której nie cierpię i jest nią trenowanie. Na pewno nie jestem w tym temacie odosobniona - znam wielu graczy, którzy tego nie lubią. Mimo tego nadal staram się zrobić chociaż parę wyścigów dziennie, żeby zachować jako taki postęp w treningu moich koni. Problem w tym, że nie zawsze mamy czas na wykonanie wszystkich wyścigów dostępnych w grze. Wiadomo - zajmuje to mnóstwo czasu, a niektórzy nie mają go wygospodarowanego aż tak dużo, aby móc swobodnie wytrenować konia. Dlatego właśnie przygotowałam dla Was dwie opcje codziennej rutyny w robieniu wyścigów. Jedna z nich jest dłuższa i zawiera prawie wszystkie wyścigi dostępne w grze (staram się ją robić jak najczęściej, wtedy gdy tylko mam czas i nic lepszego do zrobienia), druga natomiast jest znacznie krótsza i obejmuje wyścigi, za które dostajemy najwięcej PD jak i te miejsca, w których jest sporo wyścigów umiejscowionych obok siebie (robię ją wtedy, gdy nie mam czas albo chęci na trening).
Zapraszam!
